Aromaterapia

Pielęgnacja ust – naturalnie.

balsam-napis

Wyschnięte, popękane, spierzchnięte, łuszczące się, czasem z dokuczliwą opryszczką – nasze usta. Jesień i zima to czas kiedy powyższe dolegliwości najbardziej doskwierają. Mróz, wiatr na zmianę z ogrzewanym i wysuszonym powietrzem  w naszych mieszkaniach działają niekorzystnie na bardzo cienką i delikatną skórę warg, pozbawioną całkowicie gruczołów łojowych.

Aby o nie dobrze zadbać wbrew pozorom wcale nie jest tak trudno. Oto moja alternatywa dla pomadek drogeryjnych, zawierających substancje ropopochodne i tłuszcze zwierzęce.

Dlaczego warto zwracać uwagę na skład? Jak wspominałam skóra ust jest bardzo cienka i szkodliwe substancje szybko przez nią się wchłaniają, sporą część też po prostu zjadamy. Ponoć statystyczna kobieta „zjada” jedną szminkę rocznie. Warto więc ponieść wysiłek, zaopatrzyć się w wosk pszczeli, najlepiej od zaprzyjaźnionego znajomego pszczelarza. Wykonać przede wszystkim działającą i zdrową pomadkę nie tylko dla siebie, ale może również dla  kogoś bliskiego. Taki naturalny kosmetyk sprawdzi się wspaniale w przypadku dzieci i męża:).

W dziedzinie pomadek wręcz wskazane jest eksperymentowanie z różnymi tłuszczami, oczywiście takimi, których używamy w kuchni, najlepsze są nierafinowane i ekologiczne. Konsystencję możemy również dobierać sami. A jak to zrobić? Poniżej przedstawiam to krok po kroku.

 

BALSAM DO UST JESIENNO ZIMOWE OTULENIE

SKŁAD:

5 g wosku pszczelego – odżywia, zmiękcza, nawilża (osoby uczulone mogą go zastąpić masłem kakaowym lub woskami roślinnymi – jojoba lub migdałowym).

2 duże łyżki stołowe dowolnego oleju lub maceratu ( do wyboru):

Oleju wiesiołkowego, z pestek dyni, z pestek moreli, ze słodkich migdałów, dobrej jakości oliwy z oliwek lub maceratu z nagietka, bądź rumianku.

5 kropli (do wyboru): oleju z rokitnika lub maceratu z marchwi.

Dodatkowo jeśli dysponujemy olejkiem eterycznym dobrej jakości wówczas dodajemy

4 krople olejku eterycznego (lawendowego, z rumianku pospolitego lub rzymskiego).

Witamina E 10 kropli.

 WYKONANIE:

balsam-1-napis

 

1 Krok

Odważamy dokładnie ilość wosku pszczelego, następnie metodą kąpieli wodnej (garnek z wodą i zanurzona w niej  większa miska, tak aby woda nie dostawała się do miski) topimy wosk pszczeli.

balsam-2

Krok 2

Odmierzamy wybrane  ciekłe oleje, wlewamy powoli do roztopionego wosku jednocześnie ciągle mieszając. Wosk podczas wlewania chłodniejszego oleju początkowo trochę tężeje jednak mieszanie przywraca ponownie postać ciekłą.

Krok 3

Sprawdzamy czy odpowiada nam konsystencja przyszłego balsamy. Wykonujemy próbę nanosząc na talerzyk kroplę balsamu i na minutę wkładamy do lodówki. Po wyciągnięciu z lodówki sprawdzamy palcem czy konsystencja nam odpowiada.

Jeśli uznamy, że  balsam jest zbyt twardy wówczas możemy dodać pół małej łyżeczki oleju ciekłego. Jeśli natomiast konsystencja jest zbyt rzadka dodajemy niewielką ilość wosku 0,5 g  do ogólnej puli. Rozpuszczamy ponownie. W taki sposób możemy uzyskać konsystencje jaka będzie  nam najbardziej odpowiadać. Po każdym dodaniu któregokolwiek ze składników przeprowadzamy próbę na talerzyku jeszcze raz.

balsam-3

4 Krok

Po lekkim przestudzeniu dodajemy olejek eteryczny i witaminę. Przelewamy do pojemniczków.

Balsam przechowujemy przez okres 6 do 10 miesięcy w zależności od użytego oleju. Wosk pszczeli oraz olejki eteryczne i witamina E dodatkowo konserwują tłuszcze dodatkowo przedłużajać trwałość balsamu.

Zachęcam do eksperymentowania z tym rodzajem kosmetyku i dzielenia się swoja twórczością z innymi, będzie to służyło nie tylko naszej urodzie ale i zdrowiu.

Życzę powodzenia! 🙂